Lunch box: zupka chińska ze świeżych warzyw lub kimchi w 5 min

Już rok minął od czasu założenia tego bloga. Tortu na razie nie mamy, ale jest w planach. Jest też w planach wpis podsumowujący rok naszej d...

Już rok minął od czasu założenia tego bloga. Tortu na razie nie mamy, ale jest w planach. Jest też w planach wpis podsumowujący rok naszej działalności i oczywiście konkurs. To już niedługo, ale świętować będziemy raczej na spokojnie :)

Jednak, aby zaznaczyć jakoś ten jubileusz postanowiłam sięgnąć do wielkich przegranych, czyli niezwykle smacznych przepisów, które nie znalazły się na blogu. Ten przepis to element serii, która miała zagościć na blogu na stałe i prezentować proste i szybkie, lub nie do końca proste lecz smakowite i sycące potrawy do pudełka lub słoika, które możemy zabrać do pracy czy na uczelnię. Zdjęcia zupki miały być powtórzone, ale nigdy to nie nastąpiło. Są mniej estetyczne i zrobione z mniejszą dbałością o światło czy tło niż te które aktualnie pojawiają się na blogu. Chciałam zrobić także krótki film, ale ten nigdy nie powstał. Jako jego namiastkę prezentuję sekwencję wykonywania zupy. Bardzo mi jednak szkoda tego prostego i pomysłowego przepisu, a powstają kolejne, więc postanowiłam zaakceptować tę nie do końca satysfakcjonującą formę prezentacji przepisu.

A dlaczego warto przygotowywać zupkę chińską ze świeżych skąłdnikó? Jest to doskonały sposób na uniknięcie niezdrowych "gotowców" w trakcie intensywnego dnia poza domem. Wystarczy umieścić w słoiku błyskawiczny makaron lub kaszę, świeże warzywa, doprawić, umieścić w torebce, a potem znaleźć źródło wrzątku w miejscu w którym dopadnie nas głód. Zupa jest pozbawiona glutaminianu sodu, bez konserwantów, a tak samo pyszna (umami) jak te z torebek. I jakże szybka - pakujemy warzywa i przyprawy do słoika, wkładamy do torebki, zabieramy ze sobą do pracy czy na uczelnię (lub zjadamy w domu) - musimy tylko znaleźć źródło wrzątku i nie zapomnieć o łyżce. Zalewamy wrzącą wodą, zamykamy na 5 minut, a po tym czasie dodajemy kolendrę lub szczypiorek zapakowane wcześniej w oddzielny pojemnik lub torebkę, mieszamy i jemy. Proste i pyszne.

Czasami nie mamy po prostu czasu na zdrowe jedzenie. Nie warto z niego rezygnować na rzecz mało wartościowych substytutów jedzenia, nawet jeśli wygospodarowanie kilku minut na przygotowanie nawet prostego, jednogarnkowego lunchu czy obiadu wydaje się trudne. Jedzenie nie jest najważniejsze w naszym życiu, ale zdrowa dieta podstawa bez której nie możliwe jest wydajne funkcjonowanie nasze ciała i umysłu, które jest niezbędne przy wykonywaniu zadań w pracy czy oddawaniu się pasji, jakakolwiek by ona nie była. Oczywiście dla niektórych ta pasja to właśnie gotowanie ;)


W kwietniu lub maju zeszłego roku przygotowaliśmy zupę w dwóch wersjach. W pierwszej wersji dostajemy coś co jest po prostu umami, można dodać jednak cytrynę lub limonkę co odniesie nasza zupkę do kimchi, choć to tylko zabawa konwencją i nie będzie to oczywiście kiszonka. Można dowolnie zamieniać warzywa, ważne jednak żeby były miękkie i łatwo "gotowały" się po zalaniu wrzątkiem, czy to dzięki cienkiemu pokrojeniu czy delikatnej strukturze np. liści.


Ta zupka to 5 minut pracy, pięć minut czekania i mamy danie prawie instant. I jest to danie wartościowe, zawierające porządną porcję witamin, składników mineralnych i cukrów złożonych. Możemy też dodać do niego pokrojone w kostkę tofu, lub ugotowane warzywa strączkowe, aby posiłek zawierał więcej wartościowego białka.

Zapraszam do pysznej zabawy :)

zZupka chińska ze świeżych warzyw lub kimchi w 5 min - PRZEPIS

Kategoria przepisu: obiad, przekąski
Kuchnia: wegańska, bezglutenowa
Czas przygotowania: 5 minut
Ilość porcji: 1 

SKŁADNIKI 
  • szklanka (80 g) błyskawicznego makaronu chińskiego 
  • 2 średnie marchewki pocięte w słupki
  • 1 szklanka szpinaku
  • 1/2 szklanki pieczarek pociętych w plasterki
  • 4 pocięte na mniejsza łodygi szparagów lub 1/2 szklanki cukinii w plastrach
  • 1 łyżka sosu sojowego lub pasty miso
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego lub innego oleju
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1/4 limonki (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki suszonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki chilli
  • 1/4 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
  • 1 łyżka poszatkowanego szczypiorku
  • 2 łyżki kolendry lub opcjonalnie natki pietruszki
PRZYGOTOWANIE
Warzywa myjemy, rozdrabniamy.

Przyprawy i olej umieszczamy w małej miseczce i mieszamy (niekoniecznie, można umieścić bezpośrednio w słoiku).

Wszystkie składniki umieszczamy w 750 ml lub 1-litrowym słoiku, szczypiorek i kolendrę pakujemy oddzielnie np. w woreczek strunowy lub folię aluminiową. Zamykamy i pakujemy do torby, nie zapominamy o łyżce.

Otwieramy, wyjmujemy szczypiorek i kolendrę, zalewamy wrzącą wodą wypełniając słoik prawie po brzegi. 

Zamykamy szczelnie i czekamy 5 minut.

Otwieramy, mieszamy, posypujemy świeżym szczypiorkiem i kolendrą.

Smacznego :)

A oto poglądowa sekwencja wykonania:



NOTATKI

Oczywiście wystarczy nam zwykły słoik, ten z uszczelką jest nawet cięższy, chociaż ze względu na szersze wejście, łatwiej jeść zupę bezpośrednio z niego. Konieczność noszenia słoika to oczywiście pewna wada tego posiłku ;)

Marchewkę możemy zetrzeć na tarce, będzie bardziej miękka, to jednak zwiększy ilość naczyń do mycia ;)

Szczypiorek, natkę pietruszki lub kolendrę możemy także zalać wrzątkiem, świeże będą jednak lepsze w smaku.

Jeśli nie mamy pod ręką makaronu błyskawicznego można użyć krótko podgotowanego makaronu typu włoskiego. Taki makaron gotujemy 4-5 minut w osolonym wrzątku, przemywamy zimną wodą i umieszczamy w słoiku.





You Might Also Like

1 komentarze

  1. Super pomysł ! Idea mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń