WARSZAWA OD KUCHNI: KAWIARNIA À NOUCHE

Warszawska kawiarni a  À  Nou che uwiodła nas swoim delikatnym urokiem i wysublimowanymi smakami. Delikatny francuski szyk małego lokalu, d...

Warszawska kawiarniÀ Nouche uwiodła nas swoim delikatnym urokiem i wysublimowanymi smakami. Delikatny francuski szyk małego lokalu, doskonałe kawy i autorskie słodycze czerpiące z rożnych - między innymi armeńskich i japońskich - kulinarnych tradycji, świetna lokalizacja blisko metra Politechnika i Placu Zbawiciela oraz racjonalne ceny to główne atuty tej przytulnej kawiarni. Ta część Warszawy obfituje wprost w wegańskie knajpki, jednak w tej fastfoodowej ofercie brakowało jakiegoś subtelnego, kulinarnego kontrapunktu. Teraz jest nim przytulna À Nouche.


O rozpoczęciu tego cyklu myślałam do dawna. Miałam wiele wątpliwości z tym związanych- kiedy wychodzimy wspólnie na miasto skupiamy się na wrażeniach zmysłowych, dosłownie i w przenośni smakując chwile, a nie koniecznie chcemy je uwieczniać, czy przeszkadzać innym klientom robiąc zamieszanie przy uwiecznianiu potraw i lokali. Tutaj nie było żadnych wątpliwości, ponieważ dostaliśmy bardzo miłe zaproszenie na degustacje słodyczy. Po drugie właścicielka kawiarni jest artystką fotografem, wiec rozumie wagę aktu fotografowania ;) 

Przytulna kawiarnia mieści się w eleganckiej kamienicy, na przeciwko teatru Współczesnego, blisko południkowo-wschodniego wyjścia z metra Politechnika, dosłownie kilka kroków od Placu Zbawiciela. Wystrój jest delikatnie francuski, lekki i odrobinę romantyczny, nie popada jednak w prowansalski kicz, ale jest tylko delikatnie nostalgiczny. Sentymentalnym akcentem są także stare fotografie wiszące na ścianach. Atmosfera samego wnętrza jest ciepła i niezobowiązująca.



Najważniejsze są tutaj oczywiście słodycze. To one wyróżniają À Nouche na tle innych kawiarni. Autorskie, czerpiące z tradycji ormiańskiej i japońskiej są zapewne wypadkową tradycji i fascynacji twórców menu kawiarni. Czekoladowe gwiazdki z sokiem z winogron wprost rozpływają się w ustach. Próbowaliśmy także doskonale orzechowych pralinek za matcha, choć nasze serce skradł delikatny i puszysty sernik z nerkowców ze świeżymi daktylami. Dopełnieniem deseru, choć może powinno być odwrotnie, była doskonała rozgrzewająca pumpkin spice latte. Jest to propozycja na jesienne lub zimowe wieczory. 




Samo menu jest sezonowe i ruchome. W wakacje królowały wegańskie nicecream oraz lemoniady, teraz rozgrzejecie się smakowymi kawami i herbatami. Co tydzień zmienia sią także delikatnie oferta deserowa, my próbowaliśmy sernika z nerkowców, w następnym tygodniu miało zagościć w kawiarni ptasie mleczko z chia. Jeśli chcecie chcecie wiedzieć co jest w bieżącej ofercie kawiarni  możecie zajrzeć na facebookowy  lub instagramowy  profil cafe À Nouche. Na stronach pojawiają się też często różne promocje, z których być może będziecie chcieli skorzystać. W stałej ofercie są także konfitury i słodycze z Armenii i Japonii, które możecie zabrać ze sobą do domu. 





À Nouche jest godna odwiedzenia już dla samej kawiarnianej oferty. Można jednak zjeść tam śniadanie lub lunch. W menu są także wytrawne bezmięsne przekąski, np. wegańska kanapka, jednak tych kuszących punktów menu jeszcze nie próbowaliśmy. Może być też doskonały miejscem na deser i kawę po wizycie w pobliskich Krowarzywach, Chwast-foodzie czy Loving Hut (wszystkie bardzo lubimy ;). Okolice metra Politechnika i placu Zbawiciela zrobiły się małym wegańskim zagłębiem, a À Nouche jest doskonałym i eleganckim uzupełnieniem tej dotychczas dość fastfoodowej mapy.

Wszystko w kawiarni jest  poetyckie i lekkie, i bez wątpienia nie przypadkowe - jest to bardzo przemyślana koncepcja. Dopełniłem całego obrazu są wyjątkowe prace fotograficzne wiszące na ścianach, których autorką jest właścicielka kawiarni. W przyszłości mają się tu odbywać wystawy fotograficzne młodych twórców. Czekamy na nie z niecierpliwością :) Czekamy także na kolejny projekt właścicieli - Zaccafe by À Nouche na Tamce, który ma się otworzyć wkrótce. 

Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to dowiedzieliśmy się, że właściciele nawiązali współpracę z japońską agencją turystyczną, za pośrednictwem karej mają być organizowane wyjazdy do Japonii skupiające się na poznaniu kultury kulinarnej tego kraju (chociaż nie tylko). To dość niezwykła usługa turystyczna (ja osobiście nie zetknęłam srię z taką opcją), wprost wymarzona opcja dla "foodies", którzy chcą skupić się na delektowaniu potrawami danego kraju pod opieką lokalnej firmy i rzetelnego przewodnika.

Na naszej osobistej mapie À Nouche zagości na dłużej, a jeśli macie ochotę przekonać się o wyjątkowości tego miejsca odwiedźcie je koniecznie, tym bardziej że do 5 stycznia na hasło "Kiedy znów zakwitną wiśnie" (takie pocieszające dla zmarzluchów ;) dostaniecie 20% zniżki na kawy i słodycze :) Zniżka nie łączy się z innymi promocjami.

Udanego poniedziałku :)

Kawiarnia À Nouche

Adres: ul. Mokotowska 8, Warszawa
Godziny otwarcia: 9-20.00, w weekendy 11.00-21.00
Social media: facebook.com/cafe.anouche  instagram.com/cafe.anouche
Kuchnia: wegańska i wegetariańska
Przykładowe ceny (można płacić kartą): winogronowe gwiazdki bez glutenu 5,5 zł, pralinki z matcha 3,5 zł, wegańska kanapka z awokado i pomidorem 11 zł, wrap z hummusem i pieczoną papryką 13 zł, espresso 7 zł, pumpkin spice latte z mlekiem sojowym 14 zł, wegański sernik z nerkowców 10 zł (porcja która zadowoli największego łasucha).   




You Might Also Like

0 komentarze