KWIAT FORSYCJI NA HERBATKĘ I W KOSMETYKACH - DOSKONAŁE ŹRÓDŁO RUTYNY NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

Trudno nie zauważyć wszędobylskiej forsycji. Ten pięknie kwitnący wiosną krzew (oczywiście kwestia gustu, ja przez lata miałam na nią este...

Trudno nie zauważyć wszędobylskiej forsycji. Ten pięknie kwitnący wiosną krzew (oczywiście kwestia gustu, ja przez lata miałam na nią estetyczna alergię) właśnie eksplodował kaskadami żółtych kwiatów i każdy ma na wyciągnięcie ręki wspaniały surowiec zielarski i kosmetyczny.  Forsycja jest doskonałym źródłem rutyny i całkiem dobrym witaminy C, które sprawiają że kwiaty forsycji niczym roślinny rutinoscorbin wzmocnią naszą odporność i naczynia krwionośne oraz zadziałają przeciwzapalnie. Ekstrakty z forsycji stosowane na skórę opóźnią także proces starzenia. Ponadto te żółte kwiatki są jadalne, a ich orzechowy smak doskonale doprawi słodkie i słone potrawy. Nie tylko kwiaty, ale  i owoce oraz kora forsycji to cenny surowiec zielarski, więc jeśli spóźnimy się ze zbiorem możemy próbować stosować te części krzewu.

Kwiaty forsycji.

ODROBINA BIOLOGII

Rodzaj Forsythia należy do rodziny oliwkowatych. Ozdobny krzew o żółtych kwiatach, który rośnie w naszych parkach, to głównie forsycja pośrednia. Jest mieszańcem otrzymanym w wyniku skrzyżowania forsycji zwisłej i forsycji zielonej. Badano różne gatunki forsycji, a gatunki czy nawet blisko spokrewnione odmiany naprawdę potrafią znacznie różnić się pod względem zawartości związków aktywnych, jednak potraktujemy różne gatunki czy mieszańce forsycji trochę niefrasobliwie jako Forsythia sp., czyli jeden rodzaj, w nadziei, że informacje o składzie i aktywności będą dotyczyły naszej przydomowej roślinki. Tak zresztą traktują forsycję wszelkie zielarskie książki i strony.

ZWIĄZKI AKTYWNE  I DZIAŁANIE

Forsycja znalazła miejsce w ziołolecznictwie i kosmetologii przede wszystkim dzięki bardzo dużej zawartości  rutyny – kwiaty zawierają aż 5 % a owoce 10 % w suchej masie. Rutyna związek, który trafia do leków typu rutinoscorbin, stosowanych na przeziębienia i jako preparat zmniejszający przepuszczalność naczyń krwionośnych.

Ale rutyna to nie wszystko co w forsycji cenne, oto lista wyizolowanych z forsycji substancji czynnych:

glikozydy flawonoli - czyli wspomniana rutyna oraz izokwercytyna, związki znane ze swoich wyjątkowych właściwości antyrodnikowych (czyli w konsekwencji właściwości przeciwstarzeniowych i antynowotworowych); rutyna wykazuje także działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne, hamując uwalnianie histaminy, mediatora stanu zapalnego i reakcji alergicznej; rutyna uszczelnia także naczynia ołowionośne.
triterpeny – głównie kwas ursolowy, kwas oleanolowy, betulina i beta-sitosterol, które mają m.in. właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwmiażdżycowe.
karotenoidy – należą do naturalnych przeciwutleniaczy i wyłapują wolne rodniki, delikatnie barwią skórę; dużo więcej możecie przeczytać o nich pod tym linkiem.
kwasy fenolowe – wyłapują wolne rodniki i wykazują zdolność do hamowania rozwoju nowotworów
lignany - między innymi arktyina, filyryna, filigenina, pinorezynol - wykazują właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne, przeciwdziałają nadmierne agregacji płytek krwi. 

Dzięki prawdziwemu combo składników aktywnych te z pozoru banalne kwiatki, stosowanych wewnętrznie, mają na prawdę szeroki wachlarz aktywności: obniżają poziom glukozy we krwi, wspierają odporność i uelastycznia naczynia krwionośne; działają też przeciwzapalnie i  przeciwalergicznie. Wyciągi z owoców obniżają delikatnie ciśnienie krwii, uspokajają i działają rozkurczowo; są moczopędne - w sumie podobnych właściwości możemy spodziewać się po kwiatach.

Mogą posłużyć jako delikatny środek w walce z przeziębieniem. Gdy poczujemy zbliżającą się infekcję lub w „sezonie grypowym” warto zaparzyć ususzone lub świeże kwiaty i dodać soku z  cytryny lub innego bogatego w witaminę C surowca, wtedy skomponujemy swój własny, naturalny rutinoscorbin. Można dodać też garść świeżo zerwanych kwiatów do sałatki lub jaglanki czy owsianki i tak bronić się przed katarem. 

Forsycja stosowana w kosmetykach  działa przeciwzapalnie i  przeciwzmarszczkowo, opóźniając procesy starzenia. Napar z kwiatów używany jako tonik jest idealny do cery starzejącej i alergicznej (pomysły na surowce i ich wykorzystanie poniżej). Napar możemy aplikować bezpośrednio na skórę lub użyć do produkcji wieloskładnikowych kosmetyków. Naparem możemy także przemywać podrażnione oczy, np. przy zapaleniu spojówek. Alternatywą dla naparu jest macerat olejowy, który pozwoli wyekstrahować związki o mniejszej polarności niż te które przechodzą do wody – na przykład triterpeny.

ZBIÓR I SUSZENIE

Forsycja jako krzew o bardzo małych wymaganiach środowiskowych rośnie właściwie wszędzie, i właśnie kwitnie w trakcie pisania tego postu, czyli 12 kwietnia. Kwiaty zbieramy po rozwinięciu lub połowicznym otwarciu. Warto zebrać torebkę, zanim przekwitnie, zjeść świeżą lub przygotować macerat, nalewkę bądź też ususzyć, tylko należy jak wszystkie zioła zbierać z daleka od ulic.

Świeże kwiaty najlepiej zbierać podczas suchego, słonecznego dnia, przed południem. Zawierają wtedy najwięcej substancji aktywnych.  Kwiaty suszymy w ciepłym i ciemnym miejscu, w niezbyt wysokiej temperaturze (do 40 stopni Celsjusza), żeby nie straciły w trakcie suszenia żółtego kolory.

Przyjmuje się, że jedna część suszonego surowca odpowiada dwóm świeżego. To jest moim zdaniem dyskusyjne, ale słyszałam to od zielarza J

Kwiaty forsycji
Napar z kwiatów forsycji.

PRZYGOTOWANIE NAPARU Z KWIATÓw

Jedną garść świeżych kwiatów lub pół garści suszonych umieszczamy w dużym kubku, zalewamy 1 szklanką gorącej lecz nie wrzącej wody (około 80-90 stopni Celsjusza) i parzymy pod przykryciem około 20 min. Pijemy po przecedzeniu. Można dodać sok z połówki cytryny i dosłodzić.

PROSTY TONIK Z KWIATÓW FORSYCJI

2 garści świeżych lub 1 suchych kwiatów skrapiamy spirytusem lub 40% alkoholem, zalewamy 2 szklankami wrzątku, przykrywamy i odstawiamy na 40 minut. Przecedzamy i przemywamy twarz np. wacikiem lub delikatną gazą. Trzymamy w lodówce 3-4 dni, jeśli chcemy przechowywać dłużej możemy użyć jakiegoś naturalnego konserwantu do kosmetyków. 

Napar można użyć do fazy wodnej do produkcji np. kremów.

MACERAT Z KWIATÓW FORSYCJI

Do czystego (najlepiej wyparzonego), suchego słoiczka lub słoika wsypujemy kwiaty forsycji (wcześniej skrapiamy spirytusem jak w przepisie na tonik), wypełniając cały słoik i jedynie delikatnie dociskając surowiec. Przygotowujemy olej bazowy (tutaj słonecznikowy, może być także oliwa z oliwek, olej arganowy lub olej ze słodkich migdałów). Zalewamy olejem tak aby dokładnie przykryć kwiaty, zakręcamy słoik i ostawiamy z w ciepłe, słoneczne miejsce na 2 tygodnie. Wstrząsamy codziennie. Po określonym czasie odcedzamy przez gazę i przelewamy do czystego słoiczka. Trzymamy chłodnym, ciemnym miejscu.

Używamy jako fazy olejowej przy produkcji kremów.

Kwiaty forsycji
Macerat z kwiatów forsycji.

JEDZENIE

Ponadto kwiaty forsycji są jadalne i można nimi przyozdobić np. tort albo dodać do wsałatki :). Ja polecam naszą delikatną jaglankę z kwiatami forsycji.

I tyle mojej wiedzy i literatury - przy przygotowaniu tekstu posługiwałam się "Encyklopedią Zielarstwa i Ziołolecznictwa" Haliny Strzeleckiej i nielicznymi artykułami naukowymi dostępnymi w sieci, na które namiary podałam przy okazji przepisu na jaglankę.
Jaglanka z kwiatami forsycji.

You Might Also Like

0 komentarze